| Wędkarstwo morskie niebezpieczne |
|
Wędkarstwo jako sport nie jest sportem tak bezpiecznym jak choćby szachy... Często słyszymy doniesienia mediów czyhających na takie nowiny, że gdzieś załamał się pod wędkarzami lód, że gdzieś wywróciła się łódź z wędkarzami, że wędkarz przechodzący pod linią wysokiego napięcia został porażony prądem. Wędkarstwo morskie również nie jest wolne od zagrożeń i niebezpieczeństw. Nie dalej jak wczoraj to jest w piątek jedenastego września 2009 roku kuter DoKo z Ustki omal nie zatonął na pełnym morzu z szesnastoma wędkarzami i trzema członkami załogi na pokładzie. Kuter przystosowany z kutra rybackiego na kuter wędkarski wypłynął z portu Ustka jak codzień z wędkarzami na pokładzie. W odległości pół mili od łowiska, a dwadzieścia mil morskich (35 kilometrów) na północ od Ustki kuter zaczął nabierać wody. Silnik odstawił się (zgasł), a pompa przestała wypompowywać wodę z maszynowni. Szyper wezwał pomoc dopiero, gdy w ładowni i maszynowni było około trzy tony wody! Na pomoc wyruszyły dwie jednostki Służby Ratownictwa Morskiego SAR między innymi statek ratowniczy "Powiew". Wędkarze i członkowie załogi przypłynęli do portu Ustka na pokładzie statku ratowniczego, zaś sam kuter po zainstalowaniu przez ratowników ich pompy ratowniczej i wypompowaniu wody został odholowany do portu w Ustce. Tak oto przyjemny rejs wedkarski przy spokojnym morzu o mało nie zakończył się tragedią.Pamiętamy wszakże niedawne zatonięcie kutra rybackiego "Wła-127", który w maju tego roku zatonął wraz z załogą dziesięć mil morskich od duńskiej wyspy Bornholm. |
